wtorek, 4 marca 2008

Lejdis - zryta recenzja szowinistyczna

Byłeś na Lejdis? Nie? To nie idź, lepiej kup sobie w to miejsce browara, albo 10. Ciesz się, bo dla 2 milionów Polaków jest już pozamiatane.

Uwielbiam film Testosteron. Jest inteligentny, zabawny, przerysowane postacie z wyolbrzymionymi problemami. Taka powinna być dobra komedia. Lejdis to Żeńska odpowiedź na Testosteron. Taak, w rzeczy samej... W tym miejscu mógłbym zakończyć mój wywód.
Jednak przyjrzyjmy się temu dziełu, a nóż jeszcze nie jest za późno i uratuję kilkoro z was, którzy chcecie się wybrać na te popłuczyny po genialnym pierwszym filmie Koneckiego i Saramonowicza.

Zaczyna się nijako, ale dajemy szansę fabule. Jakieś 10 minut powinno wystarczyć - na T. już po tym czasie płakałem.
Akcja rusza. Jest impreza. Fajnie, okazuje się że kobitki od stuleci robią sobie sylwestra w lipcu. Śmieszny pomysł, oryginalny, przyznaję. Ale pierwsze teksty powalają na łopatki... bliskością dna: "Miłość to niewola, płacz i zgrzytanie pochwy" .
Głębokie, prawda? Potem jest tylko gorzej - parafraza tekstu z Testosteronu "-Puka się! -Właśnie kurwa widzę." nawet nie umywa się do oryginału. Mam nadzieję, że przynajmniej cytat zamierzony, a nie - że zaplątał się drugi raz scenarzyście w zeszycie z "fajnymi tekstami do scenariuszy".
Drewniana gra żeńskiej obsady, tytułowych Lejdis, dopełnia czary goryczy. Widz (ja) po prostu nie kupuje tych aktorek. Widać od razu, że grają, że takie nie są, że nigdy się tak nie zachowują. Zresztą, odsyłam do programu Kuby Wojewódzkiego z 3 marca 2008, w którym gościły wszystkie cztery aktorki - zobaczcie sobie i posłuchajcie jak będą powtarzać w nocnym paśmie.

Zaznaczam, że nie cały film jest zły. Są momenty bardzo zabawne. Jedno ale - te zabawne momenty są wtedy, gdy na ekranie pojawia się mistrzowski Szyc (niepełnosprawny brat!), Kot (gra Węgra!), czasem Adamczyk (gej?). Karolak ma wg. mnie średnią rolę, nie może się wykazać, ale walczy. Gdyby jeszcze zamiast 4 "Lejdis" zatrudnili Stuhra w 4 rolach żeńskich - może bym to kupił.

Dobrej komedii przeciwstawiamy kiepski melodramat. Ostatnie pół godziny filmu można sobie bez krępacji pochlipać w mankiet. Wszyscy naokoło umierają na raka, płaczą - bo nie mogą zajść w ciążę - albo - bo właśnie zaszły. Żenujące.

Z moich obserwacji dodam jeszcze, że wszyscy moi krewni, znajomi i przyjaciele, których nie udało mi się odwieść od pomysłu pójścia na to dzieło do kina, przyznali mi rację. Wszyscy - z wyjątkiem tych bez poczucia humoru oraz tych, którzy (a w zasadzie które) wybrali (wybrały) się na film ze starymi przyjaciółkami, po wcześniejszych odwiedzinach w pubie. Ale wtedy wszystko jest zabawne, nawet teksty w stylu:
"– Kurwa skąd Ty wytrzasnełaś hiszpańskiego żonglerza?! – Z wyprzedaży." czy "– Czekamy tu na ciebie. Ja i moja owulacja.".

5 komentarzy:

wcale nie jestem gruby pisze...

Zioooom... Re5pect. Jesteś lepszy niż Wybiórcza. Ja już dawno znam Twoje zdanie o tym filmie i na niego nie pójde buahahahaha... Oczywiście ukradne go z Internetu.

wcale nie jestem gruby pisze...

Do Panów z KSP - Wydział do ścigania zbrodni przeciw polskiej kinematografi - oczywiście nie mam zamiaru kraść tego filmu - kupię go w EMpiku i będę miał masę fajnych dodatków za jedyne 80 złotych. I to nie jest proszę Panów z KSP sarkazm. Dobranoc.

Uncle Fester pisze...

Yoozef - RESPECT. Respect i jeszcze raz respect :) I love you bejbe :P

foamcleene pisze...

Zgadzam się z autorem... genialne teksty z Testosteronu przedstawiają klasę same w sobie, przy nich te z Lejdis to jakaś pomyłka. Choćby głebokie: "Myślisz ,że pawiowi tak fajnie jest zapierdalać" albo filozoficzne "...a tu mi pała furgocze jak ruski wentylator".
I jeszcze więcej tych wspaniałości na otarcie łez upuszczonych podczas ostatnich 30 minut Lejdis :))) "Mamy Sokratesa i Fidiasza, więc na ch.. nam wielkie jaja"
"taki pokurcz a jakie ma pierdol*ięcie!"
"Bo baby to k*rwy są.." - śmiech na sali i brawa męskiej części widowni
:)))
buziak

Nieuchwytny Uchwyt pisze...

A ja sie nie zgadzam :)
Uwazam, ze film jest niezly. Faktycznie, testosteron bardziej mi sie podobal, co nie oznacza, ze Lejdis jest slabym filmem.

To, ze akurat autor wypowiedzi jest facetem z 'furgoczącą jak wentylator pałą' nie pomaga w obiektywnym oceneniu filmu :)

Poza tym - stwierdzenie, ze wszyscy znajomi ktorzy na to poszli przyznali Ci racje - nie jest prawdziwie, no chyba, ze juz mnie nie znasz ;) (nic nie pilem przed i w czasie seansu a mimo tego mi sie podobal :) )

nie chwytam.
Uchwyt

Zryta Wyszukiwara