niedziela, 16 marca 2008

Idzie lato, trzeba zadbac o sylwetke... lub...

Jak to dobrze być informatykiem. Człowiek nie docenia - uważa się, że człowiek, który bez problemów rozszyfrowuje takie skróty jak SQL, DB, nieobce mu są słowa jak PHP, Perl i Java - kojarzy sie w oczywisty sposób z nudnym, bladym, grubym lub wyjątkowo wychudzonym człowieczkiem, który nawet do toalety prawdopodobnie zabiera laptopa.

Uważaj. Człowiek ten ma wszystko przekalkulowane w glowie. Z iście matematyczną logiką...

Lato idzie - ludzie zaczynają sie odchudzać, żywić zdrowo, chodzić na siłownię, uprawiać sport, etc. itp. - wszak zdjęcia wrzucone na naszą klasę pokazywać muszą nienaganną sylwetkę na zdjęciach z wakacji.

Informatyk się śmieje.

Godziny wysiłku, spalone kalorie, pot wsiąkający w kolejny ręcznik, gdy na rowerku marnotrawisz energie.

Informatyk się śmieje.

W końcu lato.. plaża, morze, szybka podróż na drugi koniec świata, po której pozostają zdjęcia. Może nie do końca idealne, może nie do końca przedstawiające to, co widzieliśmy oczami wyobraźni, ale jednak...

Informatyk się śmieje.
Otwiera swojego ukochanego laptopa i zaczyna działać.
Kilka minut, kilka kliknięć... i znowu można zapaść w sen zimowy.

"Jestem piękny i mam wspaniałe mięśnie" (kabaret 'Potem')

małe howto:

Brak komentarzy:

Zryta Wyszukiwara