sobota, 26 kwietnia 2008

W prezerwatywie czuł się niewygodnie...

Luuudzie! Naprawdę, mozna miec beret zryty i na imprezach szalec (np. wykonywać... telefonować we dwójkę spod prysznica). Ale to juz przesada jest:



No ludzie jak kurna pierdolę. Toszto jest jakas parodia:

- najwiperw siem uciezył... jego mina była bardzo ładna...łon pierwszy zobaczył ten test i sie ucieszył. No to myślę dobrze, ze sie cieszysz. Po jakimś czasie okazało sie, ze sie nie cieszy...
- po jakim czasie?
- po trzech dniach jak dotarlo do niego... ze jednak jestem w ciazy... no i sie przestał cieszyć...
- ale jak to okazał?
- powiedział, że sie zabije
[...]
- no to co ty z nim robisz, żeby sie nie zabił?
- przydusiłam go.
- ... jak?!?
- po prostu ... musialam... wstrzasnac nim bardziej nim...


Drzyzga, ja Ciebie mówie. Ty masz nerwy ze stali. Ale jak i skąd ty takie Freaki wynajdujesz to ja nie wiem :)

piątek, 25 kwietnia 2008

Uaaaaaaaaaahaaaaa!!!

Być dzikim to jedno ale być Zrytym to... jak to mówią... "czeba umić". Różne rzeczy sie dzieją w biurach po godzinach. To wiadomo ;) Ale jeśli dodamy do tego pierwiastek "zrytych japońskich teleturniejów" to mamy jazdę bez trzymanki. Wielkie brawko dla ziomala z filmu poniżej:

czwartek, 24 kwietnia 2008

Urodzony by być dzikim ??

Jak wiadomo język angielski kryje w sobie mnóstwo tajemnic. W ogóle języki są takie tajemnicze :)

Poniżej klasyk muzyczny, utwór z którym utożsamiają się wszyscy freeriderzy na świecie. Zresztą to nic nowego, skoro jest on głównym motywem w filmie-ikonie, czyli "Easy Rider".
Oto wersja oryginalna, szczególnie polecam dźwięk motocykli na początku. Wiem, że nie wszyscy docenią, ale to muzyka dla wyczulonego ucha :)





Teraz bardziej współczesna wersja - jest golizna, jest mocna gitara, ale jest i Ford Mustang z lat 60tych. Polecam tę wersję również:





Na koniec polecam pewną wariacje na temat "Born to be wild", to dla miłośników fitness :)

http://www.newsday.com/news/opinion/ny-walt-babyboomers-blurb,0,1036393.blurb

Rower, samochód.... czy coś podobnego

Różne są samochody, małe, duże, czerwone, niebieskie. Myślałem, że szczytem minimalizacji samochodu był maluch, ewentualnie Mini Copper w oryginalnym wydaniu. Okazało się, że ktoś w latach 60tych wpadł na pomysł jeszcze czegoś mniejszego co również nazwano samochodem. Program Top Gear wziął P50 na tapetę i taki oto powstał filmik:
http://www.joemonster.org/filmy/5707/Najmniejszy-produkowany-seryjnie-samochod

Chiński skuter ambasadorem pokoju

Z mojego GG:

[Tomek] co jest z twoim skutem?
[Ja] niwim
[Ja] iwanek jeszcze się nie dobrał do sedna
[Ja] jest w belgii czy coś
[Tomek] skuter?
[Ja] iwanek
[Tomek] tyle zachodu o chinski skuter?
[Tomek] aha
[Tomek] wyobraziłem sobie twójego skutera jak zwiedza parlament europejski

Tankowanie niewidzialnego samochodu?

W uroczej miejscowości LOUISVILLE w stanie Kentucky (tak, tak, w Stanach) pewien mężczyzna został aresztowany za... tankowanie niewidzialnego samochodu. TheLouisvilleChannel.com donosi:

A Frankfort man was arrested on drug trafficking charges early Sunday morning after he was reportedly pumping gas into an imaginary vehicle. According to the arrest report, Metro Police arrived at a gas station at First and Jefferson streets in Louisville and immediately smelled marijuana coming from Joshua L. Moore, who station clerks contend was filling up an imaginary vehicle.


Co można powiedziec. Wychodzi na to, ze meżczyzna został brutalnie wyrwany z własnego pięknego świata. Ciekawe jakim samochodem przyjechał... Dalej czytamy:

Officers searched Moore and found "two large baggies" of marijuana and a large amount of Ecstasy. Police said Moore also had a cell phone and a large amount of money, which they said was indicative of trafficking.


W sumie jedno jest dobre - na szczęście nie był to wyimaginowany samolot i atak na WTC, albo co gorsza.. Pałac Kultury!

Źródełko: http://www.msnbc.msn.com/id/24239708/

poniedziałek, 21 kwietnia 2008

I thought Europe was a country! But... ok...

No dobra. Dzień zaczął się jakoś tak "fryzurowo" więc może wrócę do starego dobrego tematu zwanego "Real Blond - Real Fun". Oto nasza faworytka, jak sie domyślam z pięknego i dzikiego kraju jakim jest USA. Polecam materiał filmowy (w języku "lengłidż"):



No więc gdzie leży ten kraj Europa? Czy to w ogóle jest kraj?!? ;)

piątek, 18 kwietnia 2008

Pożycz tą szmatke...

lukas - kuwa znowu mi nie działaja te pie*dolone nowe emotki, a juz ktorys raz dostałem ta wiadomosc żeby ja wysłać to bede miec nowe!
ernest - ta z niebieskim słoneczkiem?
lukas - ta... a co, tobie działa?
_XaL_ - Nam wszystkim działa, cos musiałeś spaścić. Jaki masz system?
lukas - intel
_XaL_ - ...co ci sie wyświetla jak włączasz kompa?
lukas - windows xp home edition i taki zielony pasek
ernest - hm... powinno ci działać, my z Xalem tak mamy.
_XaL_ - no, ale moze on nie robił /quit 3 razy z włączonymi 5 oknami gg?
ernest - lukas, odpaliłeś 5 okien gg naraz wysyłając tamtą wiadomość a potem wpisałeś magiczny /quit 3 razy w ircu?
lukas - nie... a mam tak zrobic?
_XaL_ - No teraz to juz pewnie bedzie trzeba z 5 razy i bedziesz musiał całą liste otwierać pojedynczo, ale powinno działać.
lukas - jak mam 58 osob na liscie to też?
ernest - tak
lukas - ok, a co robi ten /quit?
_XaL_ - zobacz, ale najpierw odpal wszystkie okna gg, po kazdym /quit musisz wyłączyc wszystkie i właczyć jeszcze raz, potem znowu /quit i tak piec razy
lukas - ok
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
_XaL_ - lol.
myślisz że wróci?
_XaL_ - a co, myslisz ze bedzie sie piepszył z samym niepołaczonym klientem irca?
ernest - ile mu dajesz czasu na powrót?
_XaL_ - nie wiem, poczekamy
-!- lukas connected
_XaL_ - i jak?
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
ernest - kuwa, przez tego idiote musze iść po szmatke bo sobie monitor herbata poplułem
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
_XaL_ - jakbyś wrócił, to daj znać
ernest - nie moge, próbuje herbate wypić, wole sie tu chwilowo nie patrzeć.
_XaL_ - k
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
-!- lukas connected
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
-!- lukas connected
lukas - ej. nie działa
_XaL_ - a resetowałeś kompa po każdym wyłączaniu okien gg?
lukas - aa... nie, dobra, teraz sie poprawie
-!- lukas disconnected (connection reset by peer)
_XaL_ - Dżizus chrajst... ile on może mieć lat?
ernest - nie wiem, ale i tak dobrze że wpadł na to że trzeba sie znowu połączyc przed /quit
_XaL_ - gdzie w windzie jest konsolka? i pisze sie format C:\ czy format C:/ ?
-!- lukas connected
ernest - ... pisz format C:\
lukas - ok, dzieki
-!- lukas disconnected (ping timeout)
_XaL_ - pożycz tą szmatke...

źródełko: bash.org.pl

środa, 16 kwietnia 2008

Kobiety, zrozumcie nas prosze...

Z góry zaznaczam, że poniższy film nacechowany jest wulgaryzmami i przedstawia subiektywną ocenę (z która jednak zapewne 90% facetów sie zgodzi).

Ktoś kiedyś powiedział, że punkt 'G' znajduje się u kobiety na końcu wyrazu 'shopping'.

Hm, może jednak nie?



źródło: http://kobiety.i.brak.orgazmu.po.polsku.patrz.pl

wtorek, 15 kwietnia 2008

Dzisiejsze nastolatki????


































via: Existenz

Dla tych co mają "problemy" z durexami

Reklama:


Do czego nie służy Durex Play:


a na wszelki wypadek "How to" dla innego typu produktów:

poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Poślubił kozę?

Z dedykacją dla szacownej koleżanki redaktorki wykonuję "re-print" artykułu z Onet.pl który to podaje poniższa informacje za The Daily Telegraph.

Nieszczęśliwy rolnik z Bułgarii zostawił swoją trzecią już żonę dla kozy - podaje "The Daily Telegraph".
Stoil Panayotov dokonał wymiany - dotychczasową żonę oddał sąsiadowi w zamian za Elenę, 8-letnią kozę. Powodem był fakt, że kobieta nie mogła mu dać dziecka. "Zaślubin" dokonano na oczach tłumu, na placu w mieście Plovdiv w centralnej Bułgarii.


Generalnie jest to wyborne na nawiązanie do naszej dzisiejszej lunch'owej rozmowy gdzie to w zacnym gronie mielismy okazje rozpatrywać zagadnienie "czy koza może przynieść szczęście" a także "dlaczego dwie a nie jedna". Poruszyliśmy też temat "kozy jako towarzystwa dla koni". Kulturka.

Dalej możemy przeczytać:

- Dzień wcześniej przyjaciel powiedział mi, że nie ma szczęścia z kobietami, a jednocześnie bardzo lubi moją żonę - mówi 54-letni rolnik. Dodaje także, że umowa wymiany była możliwa, bo jego żona zgodziła się na nią - podaje "The Daily Telegraph".


Ale końcowe wyznanie jest bardzo ciekawe:

- Koza urodziła już trójkę potomstwa, a moja żona ani jednego dziecka - dodaje Stoil. - Tak więc wymiana jest korzystna dla właściciela kozy, ja mam bowiem kozę "z drugiej ręki", a on ma całkiem nową żonę - mówi Bułgar.


Źródełko (tekst+foto): onet.pl

Ale to nie wszystko. Historia zna inne przypadki. Oto przykład:

A Sudanese man has been forced to take a goat as his "wife", after he was caught having sex with the animal.

The goat's owner, Mr Alifi, said he surprised the man with his goat and took him to a council of elders.


Wiecej na: bbc.co.uk

Oczywiscie to nie koniec Koziej Sagi w Ludzkim Świecie. Linki do poczytania:
- Man widowed after his goat 'wife' chokes to death
- Married Sudanese goat dies
- R.I.P. Sudan's married goat

Guma i motoryzacja

Z cyklu Rzyciowe problemy zgłaszane przez ludzików na forumach najróżniejszych. Oto kilka kwiatków.

Problem z gumą! Pomóżcie! czy specyfiką gumy jest to że nie trzyma się ona na penisie? Czy każdy tak ma, czy tylko mój chłopak? On musi trzymać ją jedną ręką, bo mu spada! Wkurza mnie to, ale nie wiem, czy tak wszyscy mają czy nie, bo to jest mój pierwszy partner. Dodam że spada mu nawet guma typu "close fit". Proszę o poważne odpowiedzi!

- Musi u nasady takim zipem spiąć.

- Albo cybancik na śrubkę.

- Proponuje posypać solą, ja tak sypię na schody i się nie ślizgam.

- Wydaje mi się, że po prostu źle ją zakłada.

- Na lewą stronę?

- Nie, do góry nogami.

- To może niech założy sobie tez na jajka.

- Uszyj mu szelki. Możesz inspirować się pasem do podwiązek.

- A może niech naciągnie z całej siły i rozciągnięte końcówki niech na tyłku na supeł zawiąże.

- Załóż mu na palec może ten jest większy od jego małego.

- Spróbuj zmienić firmę gumek, nie wiem czego używacie

- Najlepiej na zimówki Stomil, te się nie ślizgają. Jeżeli to nie pomoże to łańcuchy.

- A z kolei mój chłopak używa rozmiaru xl i jeszcze jest za ciasna wpychamy do połowy, a potem się nie da! Gdzie mogę kupić większe? Proszę o pomoc i poważne odpowiedzi!

- Tego się nie wpycha do środka, to się zakłada na członka, a potem się wkłada członka. Chyba.

- W Kauflandzie są worki jednorazowe 135 l. - polecam.

- Mój facet ma odwrotny problem .Nawet największa rozmiarowo prezerwatywa jest za krótka i za ciasna na jego penis.

- Pracujesz w stadninie w Janowie, czy innym malowniczym miejscu?

PROBLEM:
- Pomóżcie! Dzisiaj kupiłam samochód z komisu i nie wiem jakie paliwo mam wlać? Po czym poznać, czy to dizel czy benzyniak? Jeżdżę na oparach, a nie mogę zatankować, bo nie wiem co wlać.


POMOC:)
- Przysiwieć zapalniczką przy wlewie paliwa i zobacz sama! Potem wlej ropę. Bo jeśli benzyniak to nie doczekasz "potem".

- Nie ściemniaj koleżance. Słuchaj. Jeśli samochód jest koloru niebieskiego lub zielonego lejemy ropę. Jeśli żółty to na gaz. Do reszty lejemy benzynę. I od razu wymień powietrze w kołach na letnie. W tym roku modne jest górskie.

- Najlepiej nalej wody. Wtedy w serwisie udzielą ci wyczerpujących informacji.

- Jak samochód robi brum brum to jest benzyniak a jak kle kle to ropniak. A jeśli robi brum i kle - śmiało lej gaz.

Źródło: niestety nieznane...
Obrazek: ephemerist.wordpress.com

niedziela, 13 kwietnia 2008

Ach te kobiety...

Niby takie delikatne, ale jak czasami coś powiedzą, nie mówiąc już o przemocy fizycznej :) Polecam poniższy tekścik, co prawda po angielsku, ale warto. To tak w ramach "związków partnerskich" z postu poniżej, tylko role odwrócone :)

Fresh from my shower, I stand in front of
the mirror complaining to my
husband that my breasts are too small.
Instead of characteristically
telling me it's not so, he
uncharacteristically comes up with a
suggestion.

'If you want your breasts to grow, then
every day take a piece of toilet
paper and rub it between them for a few
seconds.'

'Willing to try anything,
I fetch a piece of toilet paper and stand in
front of the mirror,
rubbing it between my breasts.'

'How long will this take?' I asked. They
will grow larger over a period
of years,' my husband replies. I stopped.
'Do you really think rubbing a
piece of toilet paper between my breasts
every day will make my breasts
larger over the years?'

Without missing a beat he says 'Worked for
your ass, didn't it?'

He's still alive, and with a great deal of
therapy, he may even walk
again. Although, he will probably continue
to take his meals through a straw.

środa, 9 kwietnia 2008

Związki partnerskie

Podczas dzisiejszej dyskusji o tym jakie to Żony są złe itp. kolega Yoozef genialnie podsumował temat dominowania w związku:

Jestem zwolennikiem związków partnerskich. Takich w których mężczyzna podejmuje decyzje.


Any comments? ;)

Iron P.

Japończycy znani są z trochę innego podejścia do rozrywki (patrz Japońskie Teleturnieje) albo do pracy - nam Karoshi chyba nie grozi :) Jednkże o taką obsceniczność to ich nie podejrzewałem, żeby festiwal płodności nazwać po prostu "Festiwalem Żelaznego Penisa" :)

Więcej fotek na portalu tvn24.pl: http://www.tvn24.pl/10924,2117049,0,0,1,0,galeria.html

wtorek, 8 kwietnia 2008

Edyta i Zryty Beret? Kawer?!

~ Jestem homarem ~

Zryte żywioły we mnie śpią, mogę lawiną runąć złą
Żarem pustyni spalam cię, fatamorganą staję się.
Czasem jak odpływ zwalam z nóg,
Czasem jak przypływ sięgam ust
A gdy pogodną chwilę masz, spadam jak mgła.

Jestem homarem, wodą, ogniem, burzą perłą na dnie
Wolna jak rzycie, nigdy, nigdy nie poddam się.
Jestem homarem, jestem dobrem, jestem złem
Jestem wodą, jestem ogniem, jawą i zrytym snem.

Mogę lodowcem sięgać chmur, mogę Niagarą spadać w dół
Mogę jak Etna zbudzić się, więc nie złość mnie.

Jestem homarem, wodą, ogniem, burzą perłą na dnie
Wolna jak rzycie, nigdy, nigdy nie poddam się.
Jestem homarem, jestem dobrem, jestem złem
Jestem wodą, jestem ogniem, jawą i zrytym snem.

Jestem homarem, wodą, ogniem, burzą perłą na dnie
Wolna jak rzycie, nigdy, nigdy, nigdy,
Nigdy nie, nie poddam się.

Jestem dobrem, jestem złem

Jestem homarem, wodą, ogniem, burzą perłą na dnie
Wolna jak rzeka, nigdy, nigdy nie poddam się.
Jestem homarem, jestem dobrem, jestem złem
Jestem wodą, jestem ogniem, jawą i zrytym snem.

Nigdy, nigdy nie poddam się.

Photo: http://thecopycat.nazwa.pl/2007/12/page/2/

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

EMO struś

"Bueeeee..... idę się pociąć...."
To tak w ramach solidarności z nowym trendem wśród małolatów choć jeden dzień w miesiącu bądźmy jak Emo !
Na początek polecam krótki manual: http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Emo_(ludzie).

A tak wygląda Struś EMO:

Źródło: http://dumb.bloog.pl/id,2879050,title,083,index.html

niedziela, 6 kwietnia 2008

Jak 300 może być zryte

Zaleca się przyjęcie odpowiedniej ilości "lekarstwa" przed obejrzeniem!

Idą święta... wytrzyj kurze!

No dobra. Jesli chodzi o Zryte Blogi to chyba mamy zwycięzce!

Link: http://dumb.bloog.pl/kat,0,page,10,index.html

Kliklamy i zwiedzamy!

Jak świnia kaszel

Nie lubię poniedziałków, naprawdę nie lubię... ale są ludzie, którzy poprawiają mi humor i łatwiej przejść mi przez ten dzień. Nieważne, czy jest to mój sąsiad, polityk czy ot chociażby kierowca autobusu...

Green grasssss...

Ogólnie ludzie narzekają na open space'y, że niby zero prywatności, że hałas, że jakoś sztucznie i mało zieleni. Okazuje się, że jest sporo różnych sposobów na upiekszenie "zagród". Zacznijmy od roślinek, poniższy How-To wyjaśni jak wcielić w życie hasło: "Roślinka w każdym komputerze".



Kto idzie w najbliższym czasie na urlop? :D

piątek, 4 kwietnia 2008

Euro 2008

Ostatnio dużo się mówi o naszym football’u i szansach, jakie mamy aby wyjść choćby z grupy (szczególnie po ostatnich wyczynach z naszej NARODOWEJ drużyną „US and A”) w „Juro 2008”
Ja się pytam PO CO. Ja wiem, że wyjdziemy, baaa nawet wygramy finał (wprawdzie jedną bramką, ale zawsze). Trzeba tylko wprowadzić jedną drobną zmiane w przepisach. Naprawde drobną. Każda drużyna, która będzie grała przeciw Reprezentacji Kraju Lecha, musi obowiązkowo grać w takim oto cudzie. Indżoj!

czwartek, 3 kwietnia 2008

Asystent nieobecności w Zrytym Stylu

Komunikaty "urlopowe" - a.k.a. Ałt-Of-Ofis lub Out-Of Order:

1. W tej chwili jestem na rozmowie w sprawie pracy. Odpowiem na Państwa e-mail, jeśli mnie tam nie zatrudnią.

2. Jeżeli otrzymałeś ten automatyczny komunikat, to znaczy, że nie ma mnie w biurze. Gdybym był, nie dostałbyś w ogóle żadnej odpowiedzi.

3. Wszystkie te bezsensowne e-maile, które mi wysyłacie, usunę bez czytania dopiero po powrocie z urlopu, tj. 4 kwietnia. Proszę o zachowanie cierpliwości, a wiadomości zostaną usunięte w tej samej kolejności, w której nadeszły.

4. Dziękuję za e-mail. Twoja karta kredytowa została obciążona kwotą 20 zł za pierwszych dziesięć słów i po 5 zł za każde dalsze słowo Twojej wiadomości.

5. Serwer pocztowy nie może zweryfikować połączenia z Twoim serwerem i nie może dostarczyć tej wiadomości. Proszę zrestartować komputer i spróbować wysłać wiadomość ponownie. (Całe piękno tkwi w tym, że po powrocie do biura zobaczysz, ile osób wysyłało wiadomość w nieskończoność. Problem jednak w tym, że będziesz mieć dwa razy więcej poczty do usunięcia!)

6. Dziękuję za wiadomość. Została ona umieszczona w kolejce oczekujących. Obecnie ma numer 352. Odpowiedzi proszę oczekiwać za około 19 tygodni.

7. Uciekłem, żeby się zaciągnąć do innego cyrku.

8. Przez najbliższe dwa tygodnie nie będzie mnie w biurze z przyczyn zdrowotnych. Po powrocie proszę zwracać się do mnie "Małgorzato", a nie "Tomaszu".

Pozdrowienia dla Poki która podesłała tenże jakże wielce pomocny poradnik.

Obrazek: http://thedojo.traceworks.com/2007/11/

środa, 2 kwietnia 2008

Terminator & Jezus

Leviatan donosi - Arnold powraca! Kinowy hit wszechczasów!



Do zobaczenia w kinie!

Ja?

Bitwa pod Studziankami. Do okopu wpada jak burza Marusia Ogoniok.
Łapie za poły płaszcza kryjącego się tam żołnierza z umorusaną dymem twarzą:
- To ty rzuciłeś granat w tamten czołg? - krzyczy pokazując palcem na płonącą maszynę.
- Ja - odpowiada żołnierz.
- A ty wiesz, durak, że to polski czołg, Rudy 102? - szarpie go jeszcze mocniej.
- Ja, ja - odpowiada żołnierz.

Zryta Wyszukiwara