poniedziałek, 30 czerwca 2008

Klasyfikacja

Wlasnie odbyliśmy wybornie pouczającą rozmowe przy kawie w naszej fabtycznej kawiarni.

- Wiecie dlaczego meżczyźni maja problem z kontaktem wzrokowym?
- ???
- Ponieważ piersi nie mają oczu.
- ...
- Ale... jak by tak odnieść kształt źrenic do piersi to można by spokojnie rozróżnic takie wielkie zdziwione i takie bardzo ... skupione.
- Tia... i jeszcze takie smutno patrzące w dół.

Remember kids - don't try this at home ;)

Obrazek: darlingcherish.blogspot.com/2008/04/eyes.html

Bardzo bym chciala

Otwarta i szczera postawa

niedziela, 29 czerwca 2008

Obiad w GalMok'u

jak donosza szpiedzy z krainy deszczowcow Anna Krz. juz zadeklarowala
chęć sprawdzenia tego na wlasnej ... poprzestanmy przy własnej :)

WIEC
1) kto wezmie kamerkę ?
2) kiedy?


Reklama ...

może być fascynująca, ciekawa, interesująca jaka jeszcze Czesiu ?
- yyyy ... zajebista.

Ta napewno taka NIE jest:

środa, 25 czerwca 2008

A New Pope

Sekretna ceremonia, ważąca o losach świata naszego i równoległych...

Zryty Beatbox

Jeśli macie ochotę na trochę zrytej zabawy z beatboxem w wersji "Basset" to zajrzyjcie:
http://www.beatbox.tele2.se/

Efektem może być:

Frajer z dziewiątego...

Dzięki YouTube wiele zacnych osobistości ma możliwość wyrazić to co myśli o otaczającym nas świecie lub podzielić się z nami swoją twórczością. Pani Basia dołączyła także do tego elitarnego grona. Dzieki YouTube możemy się dowiedzieć co myśli, czuje... Możemy też dowiedzieć sie o istnieniu "łysego frajera z dziewiątego". Fascynujące, prawda?



Jeśli Pani Basia chciałaby udzielić nam wywiadu - prosimy o kontakt!

poniedziałek, 23 czerwca 2008

Hottentottenmattenglabfff... dopsz...

Szanowni, jak wiecie staramy się Was przygotować na najcięższe sytuacje jakie możecie natrafić przedzierając się przez Dżungle Życia (jakie wyborne sformułowanie...). Prezentujemy poradnik ktory moze sie przydac podczas wizyty u naszych niemieckich sąsiadów.



Źrodełko: http://dlastudenta.pl/dlafaceta/?act=show_ar&id=23213

Zagrajmy w tenisa!

Wybornie prosta, przenośna i nie wymagająca komuptera gra w tenisa. Jest na tyle genialna, ze można w nią grać bez prądu a przy odrobinie wyobraźni bez światła. Kliknijcie w obrazek i zaczynamy!

Źrodełko: albaani.org/sekavaa/tennis.jpg via Wykop.pl

sobota, 21 czerwca 2008

Weekendowy hit

Zaprawde powiadam Wam - nigdy nie zabraknie materiału na Zryty. Nie wiem co powiedziec czy napisac... niesamowite. No i wlasnie... don't try this at home ladies!



Źrodelko: Joemonster.org

piątek, 20 czerwca 2008

Z pamiętnika ojca-mężczyzny...

Stoje sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoje sobie .... stoje... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówie Wam - Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...! Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu... Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd... Pewnie podobna do jakiejś aktorki... Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:
- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?

Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:
- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci.....

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk. Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady. Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, tak że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca ... tego... Pozostała tylko jedna możliwość. kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
- Już wiem, Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty. Pamiętam, że za niewielką odatkową płatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep Purple wysyczała przez śliczne usteczka:
- Pan się myli, jestem wychowawczynią pana syna z 2b.


Źródełko: Mr. Mirek
Obrazek: www.pbase.com/dick_haynes/image/76823860

Familiada to pikuś

No dobra. Można opowiadać beznadziejne żarty w familiadzie. Wydurniać sie "rimejkiem" koła fortuny czy robić gwiazdom na lodzie. Ale nic, absolutnie NIC nie jest w stanie przebić Japońskich teleturniejów. Przykłady juz zamieszczano na tej stronce ale... wlasnie natrafilem na kolejne.

Na początek lajcik:



Ale to juz jest Mega zryte...



No dobra. Kiedy w naszym pieknym kraju takie cos powstanie?

Trzeba umić sie kłócić



Polecamy. Bardzo oczyszcza atmosfere :)

piątek, 13 czerwca 2008

Sposób na wojsko?

Uncle Fester: Look:
Uncle Fester: [kumbajn] kumpel mojego kumpla zrobił taki myk na komisji wojskowej...
[kumbajn> parę godzin przed stawieniem się, wziął nóż, wydłubał lalce oko i wsadził sobie w odbyt...
[kumbajn] na komisji powiedziano mu, zeby ściągnął gacie i odwrócił się do lekarza 'tyłem'
[kumbajn] gdy to uczynił, lekarz kazał mu lekko rozszerzyć dupę... ten zrobiwszy to odsłonił swoje trzecie oko i powiedział:
[kumbajn] "Widzę cię"
[zoolwix] Przelol... :D
[kumbajn] oczywiście kategoria E. :P

Gruba Berta: faaaaaaaaaaaaaaak
Gruba Berta: I have an EYE on you ;)
Uncle Fester: on you?
Uncle Fester: ale w sumie moglo mu wyskoczyc i wpasc w oko lekarzowi :P
Gruba Berta: przestan!
Gruba Berta: ja
Gruba Berta: ja
Gruba Berta: ja tu migruje!!

Źródełko: www.kretyn.com/najlepsze

środa, 11 czerwca 2008

Mistrzostwa Europy... swięto browarów

Nie od dzisiaj wiadomo, że imprezy typu Mistrzostwa Europy w piłce kopanej albo turnieje siatkarskie znacznie wzmagają potrzebę napicia się piwa u oglądających je kibiców. Dlatego też przed imprezami tego typu wszystkie browary tylko zacierają ręce i biorą się za liczenie zysków ze sprzedaży.

Wracając jednak do jakże zacnego trunku - takie mistrzostwa to impreza międzynarodowa. Piwa też jest całkiem sporo na świecie, jedne są lepsze , inne są gorsze. Oczywiście wszystko jest kwestią gustu. Oto jak autorzy zczuba.pl (gorąco polecam ten serwis, oni są ostro zryci :))opisali na innej stronce (pobandzie.pl - również polecam :), ale to już trochę inna tematyka) potencjał piwny wszystkich krajów, których reprezentacje biorą udział w Euro 2008.


Grupa A

Szwajcaria - piwo-gospodarz, znaczy to, które podprowadzasz z lodówki gospodarzowi i w związku z tym smakuje lepiej niż powinno.

Portugalia - przesłodzone piwo, które kupujesz swojej lasce.

Turcja - piwo jak piwo - w 95% przypadków pod jego wpływem trafiasz do najbliższej budki z kebabem.

Czechy - słabe jak to czeskie, ale i tak wystarczająco mocne, żeby wyjść z grupy.


Grupa B

Polska - kultowe dobre piwo w równie dobrej cenie, z którym spędziłeś wiele pięknych chwil. Niestety pewnego dnia, w najmniej odpowiednim momencie orientujesz się, że smak nagle zmienił się na zdecydowanie gorszy. Jesteś rozczarowany.

Austria - generalnie ''sikacz''. Budzi sympatię, ale pijesz, bo w lodówce twojego kumpla, nie ma nic więcej.

Niemcy - to jedno piwo, którego nigdy nie wypijesz. I któremu nie będziesz kibicował.

Chorwacja - browar z dużego koncernu, nie najgorsze i w fajnej butelce, ale jednak trochę przereklamowane. Do tego istnieje prawdopodobieństwo wyjątkowo nieprzyjemnego kaca, zwłaszcza jeśli zmieszasz je z polskim piwem.


Grupa C

Holandia - pyszny, idealnie schłodzony browar. Niestety w małej butelce i choć pije się świetnie, szybko się kończy.

Rumunia - niezły browar, ale w natłoku lepszych szybko ginie.

Francja - japońskie piwo dla koneserów. Dużo egzotyki, ale to jednak nie to. Poza tym kiedyś mocniej uderzało do głowy.

Włochy - piwo jak konsekwentna włoska obrona. Konsekwentnie bronisz się przed tym, żeby tego nie pić i nie oglądać, a i tak w końcu widzisz to w finale. I co gorsza w swojej lodówce.


Grupa D

Hiszpania - wchodzi jak nigdy, wychodzi jak zawsze

Szwecja - ma ładny, żółty kolor, a i nie jest najgorsze, tylko że ktoś zapomniał schować je do lodówki i nie smakuje już tak dobrze jak powinno.

Grecja - piwo z Lider Price - niska cena, niska jakość

Rosja - piwo? Jakie piwo?

piątek, 6 czerwca 2008

czwartek, 5 czerwca 2008

Jakie piwo kupić

W śród zryto-beretowców na pewno jest wielu miłośników piwka, każdy na pewno ma swoje ulubione, ale czasami ma się ochotę spróbować czegoś nowego. Aby nie trafić na coś okropnego polecam skorzystać z doświadczeń innych.
Polecam poniższą stronę:

wtorek, 3 czerwca 2008

Jak ożywić nudne spotkanie...

A ja myślałam że takie rzeczy to się dzieją tylko w angielskich komediach....
Ciocia Lucyna wróciła właśnie ze spotkania, na którym omawiano dlaczego jest źle i dlaczego nie wiemy co z tym dalej zrobić, pomimo pomocy zza oceanu i modłów wznoszonych w kilkunastu językach przez przedstawicieli wszystkich liczących się religii.

Poniżej transkrypt z kilkoma co ciekawszymi momentami:
14:00
blablabla
14:45 (Gerhard) Our big problem is lack of skilled people who may become designers. When someone reaches required level he instantly becomes project manager, team leader, or leaves the project.
14:45 (Michael) ...or becomes an Australian... (Gerhard niedawno przeprowadził się do Sydney)
14:45 (Andrea) Just as it has happened with Veena...
14:46 (Gerald) ...but you know, she didn't want to, actually we told her to... (lekka konfuzja)
blablabla
14:46 (Michael) Just to give you a good perspective - it is not a funeral, it is a rebirth!
blablabla
14:50 (Toby) are there any questions, or are you going to stare at me?
14:50 (Michael) I think that the team lacks some enthusiasm (w tym momencie Sabina podskakuje i próbuje zainicjować hiszpańską falę...)
14:51 (Ferenc do Edith która siedzi w domu i wdzwania się na spotkanie) Edith do you share good feelings with us?
14:51 (głos z telefonu) wait a minute or two, I have just taken my antidepressants...

Jak ktoś chce to na kolejne spotkanie są jeszcz wolne miejscówki...

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Lato! Lato wszędzie....

... no ciekawe co to będzie ;) Poniżej drogie dzieci macie bardzo "rzyciową" historię z której każdy może sie czegoś nauczyć:

Plaża, morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi, erotycznymi wręcz pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało. W bliskim sąsiedztwie tego "zjawiska", na rozpostartym ręczniku leży z przymkniętymi oczami facet w średnim wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiększające sie gabaryty jego slipek, możnaby uznać, że śpi i kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli panienkę, która zerkając na niego widzi tylko jego opuszczone powieki i już bez żadnych zahamowan wkłada rękę w stringi, kładzie ją na swym łonie i półgłosem mówi:
- Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta, że wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczędności. Chcesz się wykąpać ? Juz idziemy do wody.
Wstała i pobiegła w stronę morza.
Facet otwiera oczy, unosi sie na łokciu i spogladajac w kierunku swojego
przyrodzenia warczy :
- Słyszysz , kurwaaa, słyszysz ? A ja przez ciebie straciłem wille, dobrze prosperującą firmę i Mercedesa 600. I jeszcze musze płacić alimenty w trzech różnych miejscach. Chciałbyś sie z nią wykąpać, co ? - tutaj przekręca się na brzuch: - A piasek bydlaku żryj!


I co Wy na to?

Zryta Wyszukiwara