wtorek, 13 maja 2008

Jak NIE rozmawiać z managerem 2, czyli dryf myśli

Kontynuując dzieło edukacyjne pt. "Jak NIE rozmawiać z managerem", przykład sprzed dwóch godzinek (dla zainteresowanych - manager zastosował technikę "unikanie odpowiedzi przez zgłuptaczenie przeciwnika", ja się nabrałam ale Wy drodzy beretowcy - nie dajcie się!)

ciocia lucyna:
According to xxx schedule you need me until the end of may, and then partially for testing...
manager_o_sarnich_oczach: Don't call it "a schedule"...
ciocia lucyna: so how shall I call it?
manager_o_sarnich_oczach: you can call it "a list of good wishes; prayer to baby jesus"
ciocia lucyna: Hmmm, ok, so you need me till the end of...?
manager_o_sarnich_oczach: project... year...
ciocia lucyna: the world...
manager_o_sarnich_oczach: Till the cows come home.
ciocia lucyna: ??
manager_o_sarnich_oczach: Australian proverb.
ciocia lucyna: But you are an austrian guy.
manager_o_sarnich_oczach: austrian, australian... close enough.
ciocia lucyna: ...(wysiłek umysłowy)...
ciocia lucyna: Why australian cows do not come back home?

Brak komentarzy:

Zryta Wyszukiwara