czwartek, 7 sierpnia 2008

Skuterem przez metropolię

A dzisiaj do mnie mój ziom ulubiony i - co ważne - szczerze oddany fan skuteryzmu chińskiego do 50ccm, w te oto słowa zagaił:

Tomek G. 9:07:10
częśc
Tomek G. 9:07:14
paliwo mi sie dizs skonczyło
Tomek G. 9:07:26
na rondzie zesłańców
Tomek G. 9:07:30
i wiesz co
Tomek G. 9:07:44
żeby przejść na druga strone ruchliwych alej miałem diwe mozliwości
Tomek G. 9:08:12
albo zapie***lać pchajac skuter na rondzie wśród cieżarówek albo poruszać sie przejściami podziemnymi
Tomek G. 9:08:20
zgadnij który wariant wybrałem?
Tomek G. 9:08:42
no niestety nie zaryzykowałem biegu przed ciezarówka (teraz żałuje) i wj***łem sie w podziemie
Tomek G. 9:09:00
wygladało zachęcająco bo zjazd był taki dla rowerów i wogóle
Tomek G. 9:09:10
tylko wyjazd k**wa był po schodach
Tomek G. 9:09:14
stromych
Tomek G. 9:09:26
jedynym ułatwieniem były te ch*je na schodach dla wózków
Tomek G. 9:09:36
k**wa jak sie narobiłem z tym gównem żeby go wepchać
Tomek G. 9:09:38
ja je*ie
Tomek G. 9:09:42
i szedłem do stacji
Tomek G. 9:09:48
a no i nie było 95
Tomek G. 9:09:50
wiec ma 98
Tomek G. 9:09:58
ale nie czuć rożnicy
Tomek G. 9:10:02
a co u ciebie?

Brak komentarzy:

Zryta Wyszukiwara